poniedziałek, 25 października 2010

Limonka w świetle poranka

Aaale poetycko mi się zatytułował post :-)
Pamiątkowe zdjęcia Limonce nr 2 robiłam dziś rano, przed g. 8.00., i wygląda to tak:





W zasadzie jedyna różnica między Limonką nr 1 i Limonką nr 2 to inaczej układające się sekwencje pasków ciemnej i jasnej zieleni.
W międzyczasie powstały też dwie pary mitenek. Dobra mała robótka jako przerywnik między długaśnymi rzędami oczek prawych i lewych wzoru Citrona :-)

z Padisaha w pięknych jesiennych kolorach:


i z włóczki skarpetkowej, moja własna kompozycja kolorów:


Ach... moje sierściuszki kochane, to rzeczywiście siostry z jednego miotu. Na zdjęciach są bardzo do siebie podobne, ale w rzeczywistości różnica wynosi jakieś 3 kilogramy :-)

poniedziałek, 18 października 2010

niedziela, 3 października 2010

Szufladowce

Wczoraj postanowiłam uporządkować szufladę w której mam zmagazynowaną część włoczek skarpetkowych. Nieopatrznie wyszłam na chwilę do kuchni po herbatę i co zastałam....?



cóż było robić ... zabrałam się za dzierganie zamówionego szala. Po jakimś czasie sytuacja wyglądała nieco bardziej "uporządkowanie", czyli tak:



włóczkę "odkociłam" i skończyłam układać dopiero wieczorem, kiedy moje mruczydełka wyspały się, zgłodniały i poszły sprawdzić co mają dobrego w miseczkach :-)
i tak sobie myślę, że te moje sierściuszki mają wyjątkowo dobrze :-)

p.s. bardzo Wam wszystkim dziękuję za zaproszenia do zabawy w "lubię to". Wybaczcie, ale ja nie biorę udziału w zabawach blogowych.

poniedziałek, 6 września 2010

Chwalę się

Joasia ma siostrę - taaaką fajną :-)



to znaczy że ja ciocią znowu zostałam. Ewa jest bardzo grzecznym niemowlęciem. Tankuje mleko i śpi :-) Jej mama jest wniebowzięta.
A Asia jeszcze chyba nie bardzo wie o co chodzi z tą dzidzią... :-)
No to teraz muszę zaplanować podróż, bo bardzo bym chciała dziewczyny zobaczyć...

czwartek, 2 września 2010

Przygotowań do jesieni c.d.

Tym razem mitenki.

Z Padisah'a (20% wełna, 80% akryl, druty nr 4):



i z włóczki skarpetkowej (80%wełna 20% poliamid, druty nr 2,5):







niedziela, 22 sierpnia 2010

Zapowiedź jesieni

no tak.... trzeba powoli myśleć o dniach kiedy bez porządnego otulenia się czymś ciepłym nie da się wyjść z domu... z myślą o takiej pogodzie powstały dwa pierwsze w tym roku golfiaki-otulaki:





Obydwa powstały z włóczki Padisah Himalaya, po dwa motki na każdy golfiaczek i okrągłe druty Addi nr 5

środa, 11 sierpnia 2010

Stadko niedźwiedzi bawełnianych

Stadko skończone ponad miesiąc temu, zblokowane. Leżało toto bidne i opuszczone, ale dziś wreszcie zrobiłam zdjęcia i mogę pokazać:












Kocyk zrobiłam z podwójnej, białej Glorii Aniluxu, druty nr 5. Zużyłam 354 g włóczki, wymiary gotowego mini-pledu: 76 x 84 cm.
Włóczka bardzo dobrze zniosła pranie i blokowanie, byłam mile zaskoczona tym, że w zasadzie kocyk się nie rozciągnął, a jedynie stało się to co się miało stać, czyli ładnie wyrównały się ściegi.
Misie powędrują do galerii na sprzedaż, bo hmmm.... jakby to powiedzieć.... zostałam galerniczką... w końcu trzeba jakoś tę nadprodukcję zagospodarować.