niedziela, 29 stycznia 2012

Dwa lata czekały

te rękawiczki na dokończenie. Powstały z resztek Magica. Nawet udało mi się dość symetrycznie z kolorami:

I brakowało mi czegoś w nich. Takie niedokończone były... a że nie miałam pomysłu, trafiły na dno szuflady.
Po jakimś czasie odkopałam je przeglądając zawartość swoich skarbów. I dalej były niedokończone, ale już wpadłam na pomysł co z tym niedokończeniem począć! Tyle, że ani narzędzi, ani umiejętności do tego co umyśliłam popełnić.
Minął kolejny rok. Wreszcie zaopatrzyłam się w narzędzia. Trochę potrenowałam. I zrobiłam. Trochę krzywo, trochę niesymetrycznie.
Ale ma to swój urok :-)
A już na pewno w niczym nie przypomina seryjnych wyrobów z sieciówek.

Oto one. Jedyne i niepowtarzalne :-)

Bardzo szybko znalazły nosiciela :-) To chyba znaczy że mogę dalej tak eksperymentować ?

16 komentarzy:

  1. Lepiej pózno niż wcale :))Znakomity efekt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do wszystkiego trzeba dojrzeć. Ja właśnie zaczynam szukać narzędzi i też chcę spróbować:) Może i mi się uda. Efekt końcowy na Twoich rękawiczkach mnie mobilizuje:) Super są.

    OdpowiedzUsuń
  3. Eksperymentuj, eksperymentuj, bo świetnie Ci idzie. Super pomysłowe rękawiczki,

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wyglądają, no i ta włóczka... pewnie cieplutkie,a tu -13 st.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolory mnie aż rozpaliły i jest mi cieplej. Te detale dały tak wiele rękawiczkom.

    OdpowiedzUsuń
  6. I to jest właśnie 'lekka nutka dekadencji' ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. mówisz że trenowałaś rok zeby taki ozdobnik zrobić? o kurcze bo ja właśnie zamówiłam akcesoria do treningu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekały ale się doczekały. Piękne są

    OdpowiedzUsuń
  9. Doczekały się i wyglądają rewelacyjnie :)
    PS Elu, kiedy następne Szarotkowo?

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne!!! bardzo mi się podoba ich zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnie, że możesz:) eksperymentuj, bo niepowtarzalne dzieła wychodzą..super rękawice

    OdpowiedzUsuń
  12. Super rękawiczki :) Potrafię oczka prawe i lewe. Teraz tylko jakoś to doprowadzić do ładu, zrozumieć jak się dzierga coś więcej, a może kiedyś, za sto lat będę robić rzeczy na podobnym poziomie co Pani ;):)
    Pozdrawiam - stała czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co się dziwić że znalazły nosiciela?
    Śliczne są!

    OdpowiedzUsuń