wtorek, 21 lutego 2012

Ślimak ślimaka ślimakiem pogania....

Post "sponsorowany" przez porządki w folderach ze zdjęciami.

Ostrzegam, nuudno będzie.... same foty... Cały sezon dłubię te czapki jedna po drugiej. Oczywiście z przerwami na inne projekty. Dzięki "ślimaczkom" polubiłam kitchenera - naprawdę warto. Już kilka rzeczy tak zszywałam i bardzo mi się ta metoda podoba. Może polubię zszywanie...? To dopiero byłby numer ;-)
No dobra, to teraz fotki. Wrzucam w kolejności dziergania. Pomijam powtórki z tej samej włóczki :-)




























hmmm... to chyba wszystkie sztuki z tego fasonu, które zdążyłam sfocić. Użyte włóczki to Padisah Himalaya, Sarayli Rozetti, Lanagold BD Alize, Azteca Katia, szwajcarska mieszanka akrylu i wełny "no name", Country Tweed Cheval Blanc, Regina Elian.
Wszystkie, oprócz Katii robione drutami nr 4. Dzięki temu dość ścisłemu przerabianiu nitki, czapki są ciepłe, zachowują fason i nie mechacą się. Sama noszę jedną (z Padisaha) i naprawdę nie mogę złego słowa powiedzieć o jej stanie - wygląda prawie jak nowa :-)
Następnym razem pokażę inne fasony wydłubane w przerwach między ślimaczkami.
Aha - bardzo jestem zdziwiona, ale ten model czapki jeszcze wcale mi się nie znudził. Dziwne to bardzo, bo przy robieniu jednego swetra czy bluzki, w połowie roboty najchętniej bym ją rzuciła, bo mi się nudzi... a tu ... czary jakieś czy co...

31 komentarzy:

  1. rany toż to hurtownia ślimaków:)))ale wyjątkowo uroczych:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czapeczki są bardzo piękne, cały czas zastanawiam się jak je się robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieśmiało zapraszam na mojego bloga - jakiś czas temu wrzucilam tam instrukcję. Powodzenia! :-)

      Usuń
  3. Udzierg ilościowo- imponujący!Normalnie mnie zatkało! A wszystkie czapki zrobione z włóczek melanżowych faktycznie bardzo ładnie wyglądają. Podziwiam bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. ślimakowa czapka podpatrona u artesanki mnie grzeje całą zimę, a wersja bambusowa czeka na cieplejsze dni (choć strasznie marnie mi się ten bambus robiło).
    następnego ślimaka, idąc za zacnym prykładem, zrobię z wielokolorowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu, lepsza jesteś od fabryki! Może dlatego Cię nie nudzi, że czapkę robi się jednak dużo szybciej niż sweter, więc nie zdążysz się znudzić, a w kolorze każda inna przecież.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękny wysyp ślimaków. Podziwiam za wytrwałość. Wszystkie są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja! W takim tłumie są jeszcze piękniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany, ale tego naprodukowałaś! Wcale nie nudno, bo każda jest inna i jedyna w swoim rodzaju. Przepiękne są! I jakie masz śliczne twarzyczki do prezentacji!
    Ilekroć ja mam coś zszywać kitchenerem, to długo ślęczę nad tym z instrukcją obrazkową (ale to i tak pikuś w porównaniu z zamykaniem oczek sposobem włoskim!:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Imponująca kolekcja - i bardzo efektowna. Są super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są twoje czapki.
    Ja też mam ślimakową czapeczkę i jestem w niej zakochana.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż za kolekcja! Jeden ślimak ładniejszy od drugiego. Ciężko by się było zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne! najbardziej podobają mi się te dłuższe - takie krasnoludkowe są :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała kolekcja ślimaków :)
    Zrobiłam jedną ślimaczą czapeczkę. Bardzo fajnie się robi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczny wysyp ślimaków:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. o matko jedyna! ale siczne, a jak sie namnozyly :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ojej ale fajnych kolorowych ślimaków wysyp!

    OdpowiedzUsuń
  17. Poproszę jeden na Szarotki do przymierzenia w celu sprawdzenia ślimaczej twarzowości w odniesieniu do mojego przypadku.
    Wyszły swietnie !!! Ale ... gdzie kupiłaś czas?

    OdpowiedzUsuń
  18. sliczne czapki...co jedna to piekniejsza...szkoda,ze nie mamy tyle głow...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pod wrażeniem ilości wykonanych czapek, są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Łomatko !!!Ile ślicznych czapek!!!

    Ciekawe czy ten fason jest twarzowy?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Czadowe te ślimaczyska. Najfajniejsze te trochę za duże, wyglądają jak dla krasnoludków. Takim sposobem robiłam córce czapkę, zrobiłam głębszą i górę ściągnęłam sznureczkiem. Twoje bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładne toto bardzo, i jeszcze tyle tego narobiłaś - podziwiam. Najładniejszy ślimak to ten cieniowany zielony, ale ja zawsze na zielone nakręcona jestem ;)
    A poza tym to naprawdę bardzo miły w robocie fason i szybko się dzierga, potwierdzam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałabym problem z wybraniem tylko jednej dla siebie, bo wszystkie mi pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  24. niech śmoc będzie ze ślimakami hihihi
    wszystkie rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  25. Super ślimaki, jestem pod wrażeniem, na pewno pasują i dużym i małym...chętnie zrobię następnych kuzynów...tylko gdzie kupić wzór??Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzór jest darmowy, jest dostepny na ravelry tu:
      http://www.ravelry.com/patterns/library/cute-snail-hat
      wiele dziewczyn umieściło tez na swoich blogach polskie tłumaczenie. Google pomoże :-)
      Miłego powiększania ślimaczej rodzinki :-)

      Usuń
  26. Piękne! Jak to się robi?

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne czapki! Z jakiej wełny jest zrobiona 4 czapka od dołu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie pamiętam.... jakaś czeska włoczka z Eliana chyba, ale na pewno od dawna nie ma jej już w sprzedaży.

      Usuń