niedziela, 7 lutego 2010

Ale się dzieje...

i robótkowo i nie robótkowo jeszcze więcej... czas mija błyskawicznie, co chyba nie jest dobre... bo tak "filozując" to hmmm.....życie ucieka...

Bardzo dziękuję Antoninie i Agnieszce za przyznane wyróżnienia.
Bardzo to miłe :-)) Ja przekazuję te wyróżnienia wszystkim, które mam na moje liście blogów. Wszystkie są dla mnie niesamowicie inspirujące i motywujące do działania :-)

Przyczłapałam dziś z Szarotkowa z nową porcją energii i pomysłów. Dziewczyny! Jak fajnie się z Wami spotykać!
Zdjęć oczywiście niet! Miałam aparat, a jakże, ale nawet go nie wzięłam do ręki... taki leń jestem... lutowy... Ale na Justynę jak zawsze będzie można liczyć. Dzielny paparazzi Szarotkowy :-)

A u mnie na drutach od poprzedniego wpisu powstała chusta Magic 3, ale od dwóch tygodni czeka na blokowanie. Tajny projekt ukończony z trudem, ale w terminie. Jeszcze troszkę i będę się chwalić :-)

Popełniłam też takie coś:



golf, miniponcho... z podwójnej nici Angora RAM. 40% moher, 60% acrylik, druty nr 5

teraz kończę zamówione rękawiczki z klapką i chyba powoli zacznę się przymierzać do wiosennych mitenek..... a nie, jeszcze jakieś czapki miały być... zima przecież na całego i nie zamierza odpuścić.

4 komentarze:

  1. Narzutka świetna :).
    A tak w ogóle obiło mi się o uszy,a raczej mailowo w oczy,że spotkamy się na kursie przędzenia w Poznaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł z tą narzutką. Wczoraj w Galerii Mokotów widziałam kobietę w chuście identycznej jak ta z poprzedniego wpisu, a może to ta sama...Agnieszka(ozis70)

    OdpowiedzUsuń
  3. Puk puk, zapraszam d mnie po wyróżnienie:)
    Pozdrawiam
    http://vicrochet.blox.pl

    OdpowiedzUsuń